TRUDNA SPRAWA O EKSTRADYCJĘ
Wiadomość oryginalna od czytelnika: Hey, Na początku chcę Ci podziękować za prowadzenie tej strony, super robota z Twojej strony. Opisze Ci pokrótce sytuację w jakiej się znalazłem. W tym tygodniu przed Sądem Apelacyjnym w Polsce uprawomocnił mi się wyrok 4 lat pozbawienia wolności oraz wysoka kara grzywny której nie będę w stanie spłacić, co dodaje mi kolejny rok do odsiedzenia. Ukarany zostałem za sprawy gospodarcze. Od kilku lat mieszkam wraz z zona i synem w Anglii, posiadamy settled status. Oboje pracujemy, syn uczęszcza do Collegu, mamy mortgage na dom. Ulozylismy swoje życie na wyspie i nie mamy zamiaru wracać do Polski. Jestem świadomy że nie uniknę kary ale wyrok chciałbym odsiedzieć tu na miejscu. Dodam ze mam juz doswiadczenie z polskim więziennictwem, niestety spędziłem tam w przeszłości kilka lat, podczas których rodzina przebywała na wyspie a możliwość widzenia się z nimi tylko kilka razy w ciągu roku była koszmarem. Odnośnie tzw. mecenasów w 100% podzielam twoja opinie, kilku już przerobiłem w swoim życiu, natomiast cytaty znalezione w twoim artykule prawnik czy iluzjonista słyszałem nie raz „No Panie Adrianie, wie Pan co, pierwszy raz spotykam się z sytuacją, żeby sędzia wydał tak krzywdzący wyrok w takiej sprawie”. „Niech Pan nie wierzy w to co mówią inni więźniowie, w zakładzie karnym to każdy jest najlepszym na świecie prawnikiem, a wszyscy siedzą”. Czekam w tej chwili na uzasadnienie wyroku i tzw. bilet. Sąd w Polsce jest świadomy tego że mieszkam w UK. Posiadam nadzór kuratorski w Polsce poniewaz jestem jeszcze przez rok na warunkowym zwolnieniu po wcześniejszej odsiadce (zabrałem 10 miesięcy z 5 lat które zostały mi zawieszone na trzy lata), i żeby tu wrócić musiałem uzyskać zgodę zarówno kuratora jak i Sądu. Jeżeli jesteś w stanie udzielić mi kilku wskazówek jak to wszystko rozegrać w najlepszy sposób aby karę odbyć na terenie UK blisko rodziny będę Ci bardzo wdzięczny. Pozdrawiam serdecznie Lukasz
ODPOWIEDŹ REDAKCJI
Cześć Łukaszu, nie musisz za nic dziękować. Niestety żyjemy w czasach, gdzie my naczelni bandyci musimy walczyć o sprawiedliwość której niestety nie ma, ja to wiem, Ty to wiesz i każdy kto spotkał się z tym chorym systemem sprawiedliwości, zapewne podziela nasze zdanie.
Na samym wstępie powiem, sprawa nie wygląda na prostą, ja też nie jestem prawnikiem, a wszystko czym się posługuje to przypadki z życia wzięte i własnych doświadczeń. Ale może dzięki temu co napiszę, sam wpadniesz na ciekawy trop. Co do grzywny, za którą dojdzie ci dodatkowy czas, wydaje mi się, że jeżeli zaczniesz ją spłacać i będziesz spłacał regularnie, to z jej powodu – wyroku nie odwieszą. Zawsze można wnioskować o zmniejszenie rat, czy ogólnie – rozłożenie grzywny na raty. Wiem, ze sąd w tym przypadku bardziej patrzy na „wolę” i Twoją postawę, niż na fakt, że musi to być spłacone w danym okresie w całości. Jakby to powiedzieć, było by to nie ludzkie zachowanie, karać kogoś, za to że chce spłacić, i spłaca kiedy ma i ile ma, ale nie spłaca jak nie ma. Więc tu polecam się dowiedzieć i temat podrążyć, rozłożyć na raty i spłacać.
Wyrok 4 lata pozbawienia wolności to sporo + fakt, że swoje w polsce odsiedziałeś – to również sporo. Natomiast, tutaj, jeżeli nie popełniłeś żadnego przestępstwa przez okres który mieszkasz, i faktycznie masz fajnie udokumentowane „lata życia”, to wręcz będzie to na plus. Byłeś nie grzeczny, ale stałeś się grzeczny – bo zobaczyłeś, że tu są normalne warunki do życia. Np w Polsce – musiałeś kraść, i kleili Ci wyroki, bo nie byłeś w stanie utrzymać się normalnie, tu możesz – nie potrzebujesz kraść. Trochę takie zwalanie na system, ale jeżeli przedstawisz to w sposób łechtania tutejszego systemu, który jest dumą, spojrzą na to przychylnie. Nie to mnie jednak martwi, a fakt, że w Polsce – jesteś na warunkowym. I tu można snuć pomysły, pytanie podstawowe – czy będąc na warunkowym, tam nie ma zapisku, że „winny jesteś stawić się na każde żądanie sądu, kuratora, etc”. W skrócie – czy to że się nie stawisz, nie będzie jakimś złamaniem warunków. W wielu przypadkach okazuje się, że kuratorzy kłamią, mówiąc że będzie. Ale dobrze jest znaleźć przepis na to, bo może się okazać, że go nie ma. To że „nie potrafią Ci dostarczyć wezwania” – to nie Twoja wina, to że do UK i tak go nie wyślą, też inna sprawa.
Tu pojawia się kolejny temat – jeżeli sprawa w Polsce, się już toczy – prawdopodobnie wiesz o tym, a lepiej jest – nie wiedzieć. Bo gdybyś nie wiedział, to wtedy też te sądy tutaj inaczej patrzą, skoro wiesz – dobrym pomysłem jest zgłosić się samemu jak już wystawią ENA i dać się zaaresztować. Dalej musisz odpowiedzieć sobie na pytanie, czy wierzysz w cuda – że Cię to ominie – jeśli tak, spoko można iść na baila i na bailu próbować dalej coś załatwiać. No ale, wiemy – że nie ma co załatwiać, więc wtedy na bailu, toczyłby się przeciw Tobie tradycyjny proces ekstradycyjny. Jako, że to są 4 lata, to jest trochę siedzenia, ja bym chyba wybrał odsiadkę tutaj i prowadzenie działań z zakładu karnego Wandsworth bo prawdopodobnie tam trafisz. Wtedy też każdy dzień już odliczałby się od wyroku.
Odnośnie samego odbywania kary w UK, też problem jest tego typu. Polskie sądy nie bardzo chcą się godzić – jeżeli Cię nie lubią – bo jeżeli Polska, zgodzi się na to abyś odbywał wyrok w UK, godzą się na to, że to UK decyduje dalej. Co za tym idzie, tutejsze prawo = połowa wyroku = do domu. W Polsce, masz wokandy, i nigdy nie jest pewne czy wyjdziesz. Mało tego, pewne jest, że za 10 miesięcy lub inny śmieszny okres, ubezwłasnowolnią Cię, dokładni tak jak zrobili to teraz. Myślę, że jeżeli przekminisz dobry sposób na to aby podejść polski sąd – odpowiednio uargumentować, chęć odbywania wyroku w UK, to będzie łatwiej, ale to dopiero połowa sukcesu. Druga połowa sukcesu to sąd Angielski. Bo abyś mógł wyrok odbywać tutaj, obydwie strony muszą się zgodzić. Gdyby Ci się to udało, to jesteś w domu, bo wtedy posiedzisz kilka miesięcy na Wandsworth, później dostaniesz D kat… i bajlando bo jak jesteś grzeczny to na weekendy wracasz z więzienia do domu. Ale tak jak napisałem, nie wiem czy to będzie takie proste. Też bardzo istotne jest to, za co masz wyrok w Polsce, jak przemoc – Angielskie sądy jej bardzo nie lubią, więc trzeba się z tym liczyć, no chyba że z przemocy wyrosłeś i nawet po Tobie nie widać, więc jak zobaczą przemianę – to na plus.
Co do prawników, moje podejście znasz, na pewno bym za nich nie płacił. Ściągacze pieniędzy, przemysłowe hieny – nic poza tym. Jedyne co, prawnika z urzędu warto wziąć, bo jak wspominałem, niektórzy sędziowie, nie będą chcieli z Tobą rozmawiać bez obecności prawnika. Także lepiej jak będzie, ale o ile to możliwe, sam rozmawiaj i prawnikowi zlecaj zadania, nie słuchaj jego pierdolamento – to nie ma sensu, bo te bajki już dobrze znamy.
No i ostatnie. To, ze w Polsce wiedzą – że mieszkasz w UK, nie znaczy że wystawią ENA. Bo to są leniwe dziady. Więc też z punktu widzenia wszystkiego, czym dłużej to wszystko się ciągnie, czym dłużej tu jesteś, czym bardziej jesteś zakorzeniony – tym lepiej dla Ciebie. Dlatego, jeśli planujesz iść odsiadywać tutaj, to bym jak najdłużej pozostawał „nieuchwytny”, a jak Cię złapią, to wtedy owszem, być przygotowanym i rozpocząć ten proces. Kolejna też sprawa, czy czasami nie lepiej przez jakiś czas żyć w cieniu i próbować w Polsce wyrok zawiesić i tak Cię tam nie ma i tak Cię tam nie ma, a może „dobre papiery” i jakaś potrzeba opieki schorowaną mamą czy siostrą, czy żoną…. mogą wiele zmienić.
Mam nadzieję, że cokolwiek podpowiedziałem. Jeżeli ktoś miał podobną sytuację, fajnie jakby wypowiedział się w sekcji komentarzy. Tobie Łukaszu życzymy powodzenia i mamy nadzieję, że będziesz na bierząco dawać znać jak sprawa się ma, w ten sposób na realnym kejsie, możemy też pomóc chociaż trochę innym. Pozdrawiamy.
Hey Adrian,
dziękuję za obszerną odpowiedź i cenne wskazówki.
Jestem w trakcie układania planu działania aby odbyć zasądzoną karę w Anglii. Wiem ze swojego doświadczenia że w polskich zakładach karnych człowiek zamiast się resocjalizować niestety się uwstecznia.
Na dzień dzisiejszy próbuje się zorientować czy ze względu na to że UK opuściła EU jest możliwe złożenie wniosku do Sądu Okręgowego o przekazanie wykonania kary do innego państwa powołując się na art. 611t kodeksu postępowania karnego który według mnie jasno określa że wyrok można przenieść wyłącznie do państwa należącego do EU. Ale wiemy też że podczas negocjacji brexitowych UK podpisywała szereg traktatów z EU i być może zostawili dla nas jakąś przysłowiową furtkę.
Oczywiscie jesli tylko bede mogl postaram się na bieżąco aktualizować przebieg sprawy co w przyszłości mam nadzieje bedzie moglo pomoc komuś kto znajdzie się w podobnej sytuacji.
Pozdrawiam,
Lukasz
Ale wiecie, że po wyjściu UK z unii nie ma możliwości odsiadywania tutaj polskiego wyroku?
Życzę powodzenia, mamy nadzieję, że wszystko się poukłada.
PDW !!!
Nie ma trudnych spraw o ekstradycję, są jedynie trudne sądy.
Admin został poddany ekstradycji
Musiałbybyć Twojego pokroju 😉
Życzymy wszystkim powodzenia w sprawach.
Nie ma prostych spraw o ekstradycję niestety
Trzeba przyznać że bardzo ciekawe sprawy tu macie.