SZCZURY W WIĘZIENIU

Kilka dni temu otrzymaliśmy informację, że ponownie spokój więzienny został zaburzony. W więzieniu HMP Wandsworth w Londynie strażnicy musieli przenieść więźniów z dwóch skrzydeł, gdyż ilość szczurów była nie do opanowania. Dla służby więziennej to oczywiście dodatkowa praca, dla wielu więźniów, to zmiany które będą bolesne. W sektorze Trinity, gdzie zostały zamknięte częściowo dwa skrzydła, wyroki odsiadują więźniowie którzy pracują w więzieniu. W pierwszej kolejności osoby które nie mają pracy, są przenoszone do innych skrzydeł. Dla wielu więźniów takie przenosiny „z Trinity” oznaczają degradację, może nawet utratę wyrobionego na danym skrzydle statusu.

Ale teraz już całkiem poważnie pomijając wszystkie kwestie przenosin i organizacyjne. Szczury w więzieniu – do tego taka plaga aby nie dało się ich wytępić ? Nieźle prawda ?. Oczywiście, to że szczury się zalęgły to nie tylko wina więźniów, bo dbałość o czystość i porozrzucane jedzenie powinna być w codziennej rutynie – no ale – się nie chce. A jak się nie chce, to wtedy dzieją się takie rzeczy, że trzeba więźniów relokować i zaburzać odsiadkę. Szczególnie, że osoby które odsiadują karę pozbawienia wolności od wielu miesięcy, już naprawdę sporo przeszły – gdyż w czasie Covid – reżim w więzieniu – niestety nie należy do tych kolorowych. Najpierw pandemia, teraz epidemia ? Co jeszcze czeka polskich więźniów w Wandsworth ?