NIEWINNI W WIĘZIENIU

Każdy z nas na pewno słyszał, to słynne powiedzenie, że siedzi się za niewinność. Jak w każdym przysłowiu ludowym coś jest i w tym porzekadle. Zanim trafiłem do zakładu karnego, moje wyobrażenia były totalnie inne, wydawało mi się, że jest tam pełno bandytów, którzy po prostu czekają na dostawę „świeżych osób” po to by się nad nimi znęcać i pastwić, tak jak to jest pokazane na zagranicznych filmach. Tymczasem, w więzieniu większość ludzi których spotkałem, to były ofiary, ofiary systemu. Więc gdyby ktoś zapytał, czy w więzieniu siedzą niewinni – odpowiedź może być tylko jednak – tak, w więzieniu siedzą niewinni. Coraz częściej możemy zobaczyć, jak media nagłaśniają sprawy, gdzie niewinni ludzie spędzili za kratami po 20 lat życia. Tego czasu nie da się odzyskać, a to co zachodzi w głowie człowieka po takiej ilości lat w odosobnieniu, raczej się tego nie da w żaden sposób naprawić.

WIĘZIENIE – TO FIRMA

Od swojej odsiadki właśnie w ten sposób na to patrzę. Prowadząc biznes, wielokrotnie widziałem „jak pierze się pieniądze” w instytucjach publicznych. Nigdy jednak nie myślałem, że więzienie, może być jedną z takich instytucji, która właśnie służy do prania pieniędzy. Można by powiedzieć, skoro polskie sądy karzą zbyt surowo – to wystarczy zmienić prawo. Hola, hola – z punktu widzenia przeciętnego Kowalskiego, to jest to proste. Ale z punktu widzenia systemu więziennictwa, sądów, kraju ? Gdyby tak nagle wypuścić tych więźniów którzy „nie stanowią żadnego zagrożenia dla życia publicznego”, mogło by się cholera okazać, że ze wszystkich zakładów karnych w polsce – pozostałby jeden i to nawet nie do końca pełny. Nie można więc zmienić prawa, że nagle – takie i takie przestępstwa będą mniej karane, bo kto będzie siedział w więzieniach ? – Jeżeli w więzieniach nie będzie klienteli, to ktoś za to zapłaci, dlatego ten ktoś woli załatwiać dostawy więźniów, aby była kolejka. Więc – model biznesowy – jest jak najbardziej super. Klient – nie może narzekać, klient nie może być zbyt agresywny, klient na ogół nie kończy wakacji wcześniej niż zamierzał, a Państwo płaci. I może wydawać się, że przecież ile można na takim więźniu zarobić ? Według mnie to sporo. Jeżeli weźmiemy tylko przeciętne więzienie pod młotek… 1000 więźniów…. gdyby tak symbolicznie obkroić ich porcję żywieniową na hmm…. 1zł. 1000 więźniow x 1zł x 30 dni = 30.000zł. Ktoś może powiedzieć, że to awykonalne, ale to bardzo proste, a budżet jaki jest przeznaczony na jednego więźnia, jest spokojnie taki, że można skrobnąć nie 1zł/dziennie na więźnia, a myślę że nie pomylę się jak napiszę 10zł/dziennie/więźnia. No ale… to tylko teoria…. kto wie, ten wie.

Tak czy owak, gdybym miał prowadzić właśnie taką firmę. Czy chciałbym w niej trzymać bandytów – nie. Dlaczego ? To proste, oni na ogół mają pieniądze, więc przekupywali by strażników i prowadzenie „firmy” – mogło by się wyrwać spod kontroli. Co by było gdyby na miejsce bandytów wstawić „sztucznych bandytów”, czyli izolować ludzi – którzy nie płacą alimentów, którzy dokonali drobnych kradzieży, jechali samochodem po dwóch piwach, czy też pyskowali jakiemuś bananowi z policji. Ano właśnie, wtedy firma funkcjonuje bardzo dobrze, bo tacy ludzie – będą w więzieniu pracować za „śmieszne stawki”, tacy ludzie również nie sprawiają problemu – bo czy wyobrażacie sobie, że gość który nie zapłacił alimentów sterroryzuje strażników – ja nie. Tak więc taki model firmy – jest jak najbardziej ok.

NIEWINNA KALKULACJA

Osoba która jest winna, wiadomo – na pewno ma już prawnika, zna ten świat, wie jak się bronić, wie jak rozmawiać z policją. Ogólnie bardzo trudno ją złamać, bardzo trudno ją wkręcić. To jak działa polska policja – tego chyba tłumaczyć nie trzeba, ale powtórzę – nie działa. Jest to instytucja, która posługuje się „sztuczkami”, „przemocą” oraz technikami które można zobaczyć na filmach – wszystko, byle osiągnąć cel – czyli przymknąć kogoś, sprawić by się przyznał. Człowiek, który jest niewinny i trafi do więzienia, zrobi wszystko aby się z niego wydostać, tu mam na myśli – że taka osoba wyda fortunę na prawników, w końcu każdy z nas miałby potrzebę udowodnienia swojej niewinności – szczególnie w oczach tych wszystkich ludzi, którzy byli w naszym życiu – przed odsiadką. Na tym więc zyskuje już nie tylko więzienie, ale cały sztab prawników, pomagierów prawników których ostatnio jest bardzo dużo i wszystkich innych osób biorących udział w tym cyrku. Normą jest że od prawnika usłyszymy dwie rzeczy – na początku sprawy – ooo proszę Pana, Pan to w ogóle nie powinien siedzieć, możemy złożyć wniosek… to powinno się udać… drugim razem usłyszymy „oooo Proszę Pana, no dziwny jest ten sąd – oni powinni to zawiesić, pierwszy raz się spotykam z taką sytuacją, ale… możemy złożyć jeszcze jeden wniosek… za kolejne 3000zł”. Życie jest okrutne. A niewinna kalkulacja pokazuje, że trzymanie niewinnych osób w więzieniach – ma bardzo duży sens. A co Wy o tym myślicie – dawajcie znać w komentarzach, a może trafi się ktoś, kto odbył karę mimo że nie powinien i podzieli się tym w komentarzu.